PROBLEM PRZEMOCY WOBEC MĘŻCZYZN

Poruszam ten kontrowersyjny temat, gdyż byłam wstrząśnięta reakcjami ludzi na widok mężczyzny bitego przez kobietę. O co chodzi? Obejrzałam trzy eksperymenty społeczne, na których najpierw mężczyzna bił kobietę na ulicy. Przechodzący ludzie w 90% reagowali na to odciągając mężczyznę od dziewczyny. Następnie rolę się odwracały i to kobieta zaczynała bić mężczyznę, pluć na niego, krzyczeć i okazywać agresje słowną wraz z rękoczynami. Aktor, który grał bitego mężczyznę próbował kobietę powstrzymywać, mówić do niej, tłumaczyć.

Jaka była reakcja ludzi na ulicy?

Został poruszony poważny problem społeczny. Twórcy tego filmu podeszli do sprawy w sposób poważny i odpowiedzialny. Co na to ludzie, którzy oglądali te sceny? Zobaczcie sami:

PRZEMOC TO PRZEMOC!


Za każdym razem, gdy oglądam te nagrania serce mi przyspiesza. Oczywiście, wiem, że aktorzy tylko grają, ale mimo wszystko robi to wrażenie. Tym bardziej smuci fakt jak reagowali inni ludzie albo ignorowali parę albo śmiali się z tej sytuacji, byli tacy, którzy bezczelnie rejestrowali zdarzenie telefonami, a był też taki pan, który zaczął pomagać dziewczynie w tej napaści. Na końcu tego nagrania były pokazane statystki przemocy domowej wobec mężczyzn. Doszłam do wniosku, że ludzie podchodzą do całości w sposób stereotypowy i niedojrzały. Okazuje się, że większość ludzi ulega stereotypom. W 2003 roku „Niebieska Linia” przeprowadziła badania według, których ustaliła następujące patrzenie na kwestię przemocy domowej wobec mężczyzn:

  • mężczyźni, którzy są ofiarami nie są tak bardzo poszkodowani, jak gdyby nimi były kobiety
  • ludziom idzie łatwiej usprawiedliwiać agresję kobiety-sprawcy, najczęściej i tak doszukują się winy u mężczyzny lub twierdzą, że najwyraźniej zasłużył
  • samym mężczyznom jest trudno uznać siebie, jako ofiarę przemocy
  • ogólnie traktuje się, że przemoc wobec kobiety ma wyższą rangę niż wobec mężczyzny oraz ojciec-sprawca ponosi większą odpowiedzialność i sprawca-matka

    żródło: S. D. Herzberger, Rola stereotypów w diagnozowaniu przemocy, „Niebieska Linia” nr 1/2003.


 

Zastanówmy się wspólnie. Co byśmy zrobili na miejscu takiego mężczyzny? Jak Wam się wydaje jaki typ mężczyzn może doświadczać takiej przemocy domowej?

Na miejscu mężczyzny na pewno bym zadzwoniła na policję… tylko po co? Żeby funkcjonariusze zaśmiali mi się w słuchawkę?

A może powinien siłą ją powstrzymać? Tylko później to ona zgłosi go na policję pokazując siniaki na rękach.

A może oddać, żeby się nauczyła jak to boli?

Nic z tych rzeczy. Mężczyzna został stworzony do wygrywania, zdobywania, zwyciężania. Czym więc jest dla mężczyzny przyznanie się do takiej sytuacji w domu? Niczym innym, jak porażką. Jeśli on nie jest panem swojego domu i jego kobieta szantażuje go emocjonalnie, poniża słowem i czynem czy ośmiesza wobec innych ludzi to jak to inaczej nazwać, niż przegraną na całej długości linii… A  jednak można na to spojrzeć z innej strony.

Okazuje się, że w Polsce 39% ofiar przemocy domowej to mężczyźni [dane na 2011 r.]. Dodatkowo funkcjonariusze z niebieskiej linii oraz specjaliści w temacie podkreślają, że te dane są zaniżone, ze względu na fakt, że mężczyźni znacznie rzadziej się przyznają przed samym sobą, że dotyka ich taki problem, a co dopiero przed instytucjami publicznymi.


Co robi zatem mężczyzna?

W zależności jak został wychowany oraz jaki ma temperament oraz charakter mogą pojawić się następujące scenariusze:

♦ Jeśli sam jest agresywny i ma problem z opanowaniem najczęściej wychodzi z domu, żeby nie pogorszyć sytuacji. Jednak z męskiego punktu widzenia jest to formą ucieczki i nadal nie rozwiązuje problemu agresywnej współmałżonki.

♦ Innym wyjściem jest nie odzywać się i nastawić na ciosy. Po męsku znieść całą awanturę i poczekać, aż kobiecie minie wybuch.

♦ Niektórzy mężczyźni próbują coś tłumaczyć, cierpliwie znoszą obelgi, próbują na własną rękę znaleźć wiedzę w tym temacie, żeby zrozumieć nieracjonalne zachowanie kobiety.

Jednym słowem: nie akceptują faktu, że są ofiarami przemocy domowej.

♦ Zdarzają się tacy mężczyźni, którzy po wielu próbach pomocy małżonce, wielu analizach problemu, po przewertowaniu całego internetu w szerz i wzdłuż, w końcu dostrzegają, że potrzebują pomocy. Oni sami i podejmują kroki w kierunku zgłoszenia się do ośrodka pomocy.

Co czują mężczyźni-ofiary przemocy?

Zacznijmy od tego, że panowie nie lubią mówić o swoich uczuciach czy potrzebach. Gdy już zgłaszają się po pomoc to bardziej w celu znalezienia rozwiązania problemu. Nie myślą wówczas, że po takich przejściach mogą potrzebować zmierzyć się ze swoimi przeżyciami, nazwać towarzyszące emocje i podjąć pracę nad sobą. Co się dzieje z męską psychiką, gdy jest poddawana regularnym wyzwiskom, ośmieszaniu w miejscach publicznych oraz wśród znajomych czy przed rodziną?

~ poczucie jego własnej wartości zostaje mocno zaniżone

~ zdezorientowanie i niemoc, z powodu problemu, z którym nie może sobie poradzić

~ czuje,że przegrywa i nie ma szacunku we własnym domu

~ cierpienie, z powodu stanu swojej żony, która  traktuje  go  jak wroga, atakuje, poniża

~ osamotnienie, gdy szukając pomocy wśród znajomych, przez internet czy u swoich rodziców, nie znajduje jej, ani zrozumienia ani rozwiązania sytuacji, zostają z problemem sami.


mezczyzna


Dlaczego problem jest poważny? Przecież kobieta to „puch marny”…

Niekoniecznie… Znam takie małżeństwa, gdzie ona super wysportowana, tak, że 50 pompek robi bez zadyszki, a on typ intelektualny: szczupły, niski, spokojny i łagodny. Gdyby ona zaczęła go bić z pięści on nie miałby szans. Przecież są mężczyźni różnej postury, siły i wzrostu i są osobami wartościowymi, niejednokrotnie posiadają wysokie stanowiska w pracy czy inne osiągnięcia. Jednak nasze stereotypowe patrzenie na mężczyzn każe nam wrzucać wszystkich do jednego worka: silni, muskularni, mocni… Kiedyś usłyszałam, że przecież taki facet, który pozwala się bić to jakaś ciota! Ciekawa jestem co na to Ci wszyscy honorowi panowie, którzy przyzwalają na przemoc wobec siebie, bo najzwyczajniej w świecie nie chcą uderzyć kobiety, nie chcą jej zrobić krzywdy! Wychodzi z tego, że mężczyzna, który NIE BIJE kobiety jest ciotą. Myślę, że niejeden cwaniaczek naśmiewający się z takich sytuacji sam by wymiękł, gdyby był zakochany w kobiecie, chciał ją ratować od destrukcyjnych emocji i zachowań, a ona zamiast współpracować atakowałby go i torturowała psychicznie i fizycznie… Wiele kobiet znęca się nad swoimi mężami czy partnerami poprzez akty napaści fizycznej takiej, jak uderzanie pięściami, używanie ostrych przedmiotów podczas sprzeczek, rzucanie cięższymi przedmiotami. Znęcają się psychicznie poprzez ciągłe szpiegowanie, ograniczanie wolności, nieustanne akty zazdrości, podejrzliwość wyssaną z palca o zdrady, kłamstwa, nieuczciwość. Mężczyzna próbuje zaprzeczać, bo niczego, co mu zarzuca kobieta nie uczynił, ale ona jak szalona tkwi w swoim przekonaniu. Dalej ośmieszanie w miejscach publicznych, przy znajomych, przy rodzinie, ich relacji seksualnych, jego przyrodzenia czy zdolności zaspokojenie jej potrzeb. Oczernianie przed innymi ludźmi, żeby znajomi myśleli, że on jest winny i sobie zasłużył na takie traktowanie. Częściej obserwuje się niszczenie psychiczne przez kobiety niż fizyczne.


Moim zdaniem problem jest na tyle poważny, że warto się jemu przyjrzeć, a przede wszystkim reagować. Może się zdarzyć, że taka sytuacja jest w Twoim otoczeniu, a Ty patrzysz na to z przymrużeniem oka. Przecież znasz ich tak dobrze i na pewno ona nie robi mu krzywdy. Pamiętajcie, gdyby Wasz przyjaciel przyszedł do Was w tajemnicy prosząc o pomoc nie lekceważcie go. Starajcie się wysłuchać i polećcie mu profesjonalną pomoc!

Leurien.