POSŁUSZEŃSTWO MĘŻOWI. JAK Z TYM WŁAŚCIWIE JEST? ŻONA NIECH BĘDZIE PODDANA…

Posłuszeństwo mężowi, którego się tak domagają mężczyźni od swoich żon, jest wielokrotnie źle rozumiane, co powoduje często poważne kłótnie w życiu małżeńskim. Nie brakuje również nadużyć w tym kierunku. Jak to właściwie jest? Posłuszeństwo, czyli co?

Posłuszeństwo w świetle wiary

Zanim przejdę do tematu posłuszeństwa mężowi, który wywołuje tyle emocji wśród wierzących kobiet i mężczyzn, to napiszę kilka słów o samym posłuszeństwie i jego znaczeniu. Myślę, że szersze spojrzenie na tę kwestię da też światło na kontekst posłuszeństwa w małżeństwie.

Posłuszeństwo, czyli to, co się odbywa „po” usłyszeniu. Człowiek posłuszny wykonuje to, co „usłyszy”. To jest najprostsza definicja, jaka może być. Oczywiście nie mam na myśli tutaj tylko i wyłącznie słyszenia, bo też można być posłusznym prawom pisanym. Chodzi o wypełnienie słowa, które może być wypowiedziane, pisane, usłyszane. To ostatnie szczególnie dotyczy Boga, bo często Bóg mówi w ciszy i może to usłyszeć tylko i wyłącznie osoba, do której Bóg zwraca się w jej sercu.

Tutaj dołącz do wyzwania!
Adwentowe wyzwanie rozwojowe

Posłuszeństwo Bogu i ludziom prowadzi do świętości.

Jest jedną z dróg osiągnięcia wysokiego stopnia duchowego prowadzącego do zjednoczenia z Bogiem. Skąd takie stwierdzenie? Sam Pan Jezus daje przykład. W czasach życia ukrytego był poddany swoim ziemskim rodzicom. Potem w okresie swojej publicznej działalności wszystko konsultował z Ojcem Niebieskim i do Ojca odnosił całe swoje życie. Jezus stał się posłuszny Woli Swego Ojca, aż do śmierci. Przeszedł przez cierpienia, upokorzenia, poniżenia, straszną mękę i ostatecznie, całkowicie wyniszczony umarł na krzyżu. Po to, by wyprowadzić człowieka ze stanu niewoli grzechu! Bóg Ojciec nie pozostawił Go umarłym. Jezus zmartwychwstał i tutaj pojawia się prawdziwy sens Jego posłuszeństwa: zaufanie Ojcu. Jezus był posłuszny Ojcu, bo Go znał, kochał i Mu ufał. Nie dlatego, że bał się Ojca! Dlatego błędem jest bycie posłusznym Bogu bojąc się piekła, kary czy Jego gniewu. Jest to wtedy posłuszeństwo niedoskonałe. Czy widzisz, że prawdziwe posłuszeństwo prowadzi do wolności dzieci Bożych? Zaufanie Bogu i miłość do Niego sprawia, że chcesz wypełniać Jego Wolę, bo Go kochasz. Tutaj nie ma miejsca na lęk.

Jest też posłuszeństwo ludziom traktowane, jak samemu Bogu. Dotyczy ono kierownictwa duchowego czy życia zakonnego, gdzie podlega się regułom zakonnym i woli przełożonego. Tak się uświęciło wiele osób w klasztorach poprzez posłuszeństwo ludziom w wierze, że się podlega Woli samego Boga.

Posłuszeństwo żony wobec męża w Piśmie Świętym

Wybrałam tylko niektóre fragmenty Pisma Świętego. Moim zdaniem takie najważniejsze.

Stary Testament

Rdz 3,16:

Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».

św. Paweł

Ef 5, 22-33:

Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła: On – Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!

Kol 3, 18-22

Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha. Niewolnicy, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się prawdziwego Pana.

1 Kor 7, 2-6:

Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby – wskutek niewstrzemięźliwości waszej – nie kusił was szatan. To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu. 

św. Piotr

1 P 3, 1-7:

Tak samo żony niech będą poddane swoim mężom, aby nawet wtedy, gdy niektórzy z nich nie słuchają nauki, przez samo postępowanie żon zostali dla wiary pozyskani bez nauki, gdy będą się przypatrywali waszemu, pełnemu bojaźni, świętemu postępowaniuIch ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga. Tak samo bowiem i dawniej święte niewiasty, które miały nadzieję w Bogu, same siebie ozdabiały, a były poddane swoim mężom. Tak Sara była posłuszna Abrahamowi, nazywając go panem. Stałyście się jej dziećmi, gdyż dobrze czynicie i nie obawiacie się żadnego zastraszenia.
Podobnie mężowie we wspólnym pożyciu liczcie się rozumnie ze słabszym ciałem kobiecym! Darzcie żony czcią jako te, które są razem z wami dziedzicami łaski, to jest życia, aby nie stawiać przeszkód waszym modlitwom.

Wypaczone spojrzenie na posłuszeństwo

Tak się składa, że sam Pan Jezus nic nie mówi na temat posłuszeństwa żony mężowi. Totalnie nic! Jednak w Piśmie Świętym ten temat jest poruszany. W Księdze Rodzaju czytamy o tym, że Bóg dopuścił fakt dominacji męża nad swoją żoną. Była to konsekwencja grzechu pierworodnego. I jeśli ktoś zatrzyma się na tym etapie to rzeczywiście może mieć spaczony obraz prawdziwego i błogosławionego poddania się żony mężowi.

Nadużycia względem poddania się żony mężowi:

  • wynoszenie się nad swoją żonę
  • poniżanie jej
  • wydawanie jej rozkazów
  • oczekiwanie, że ona je wypełni bez słowa i z pokornie pochyloną głową
  • domaganie się ślepego posłuszeństwa
  • traktowanie, jak służbę
  • robienie awantur, z powodu tego, że żona czegoś nie wykonała
  • wydawanie zarządzeń
  • podejmowanie ważnych i wiążących decyzji bez konsultacji z żoną
  • oznajmianie żonie odgórnie, co będzie robiła w tym dniu
  • planowanie jej czasu
  • kontrolowanie tego co robi i w jaki sposób
  • zabranianie jej spotykania się z innymi ludźmi czy czegokolwiek innego
  • uzależnienie finansowe wbrew woli żony
  • przymuszanie do robienie tego, co chce mąż
  • nie pozwala na wypowiadanie swojego zdania

A tak postępują mężczyźni wierzący w Boga! A właściwie deklarujący swoją wiarę, bo tu nie ma nic wspólnego z jej prawdziwą praktyką. Dlaczego? Bo takie podejście do kobiety jest negowaniem tego, co przyniósł Jezus Chrystus. Jest zaprzeczeniem Jego Zbawienia i uwolnienia z grzechu pierworodnego przez Chrzest Święty! To co wymieniłam w powyższych punktach sprawia, że mężczyzna egzekwując od żony posłuszeństwo, zabiera jej wolność, nie pozwala na rozwój i czyni z niej kogoś uwiązanego do nogi, bez własnego zdania czy rozumu. A taki rodzaj posłuszeństwa jest słuszny tylko i wyłącznie wobec Boga. W takim układzie mężczyzna, który tak postępuje grzeszy pychą stawiając siebie na równi z Bogiem.

To dlaczego św. Piotr i św. Paweł nakazują poddanie się żony mężowi?

Zaufanie żony do męża, czyli jak powinno być

Zwróć uwagę, że ani Paweł, ani Piotr nie mówią, że żona ma być posłuszna. Tylko poddana. Św. Paweł słowo posłuszeństwo odnosi w kontekście relacji: dzieci – rodzice oraz niewolnik – pan. W relacji mąż – żona używa słowa poddanie się, a to oznacza, że on prosi kobiety o dobrowolne oddanie się mężom pod ich opiekuńcze skrzydła, w zaufaniu i miłości. To jest prawdziwy sens poddania się mężowi. Św. Piotr natomiast wskazuje na nadprzyrodzony sens takiego postępowania kobiety wobec mężczyzny: uświęcenie. Jednak wszystkie zalecenia są umieszczone w ważnym i konkretnym kontekście, którym są wezwania do mężczyzny, by miłował swoją żonę! I to jeszcze, jak miłował! Jak sam Chrystus, który oddał swoje życie za Kościół! Tak też mąż ma miłować swoją żonę, aż do oddania życia za nią. Jeśli mężczyzna ma takie nastawienie wobec swojej żony, taką miłość miłość, to słusznym jest, że żona dobrowolnie i chętnie będzie się mu poddawać i szanować go i jego zdanie.

Cechy prawdziwego i błogosławionego poddania się żony mężowi:

  • odbywa się dobrowolnie z wiarą
  • poddanie się żony ma wymiat nadprzyrodzony i odniesienie do Jezusa
  • mąż miłuje żonę, jak siebie samego, jak własne ciało
  • warunkiem poddania się jest miłość
  • żona zachowuje swoją wolność
  • mąż prosi żonę i liczy się z jej odmową, gdy będzie miała ku temu słuszne powody
  • żona słucha męża i wypełnia w zaufaniu jego prośby, a nie rozkazy
  • obopólny szacunek małżonków
  • żona konsultuje swoje działania z mężem, a mąż z żoną wszelkie plany i projekty dotyczące ich wspólnego życia
  • wspólnie podejmują decyzje (chyba, że żona sama odda to mężowi)
  • żona i mąż są sobie równi wobec siebie, jako dzieci Boże;
  • żona nie jest niżej od męża w hierarchii społecznej, zawodowej czy jakiejkolwiek innej (nie chodzi tutaj o feminizm)

Na koniec fragment zaczerpnięty z książki Ona, on i miłość, autorstwa ks. Marka Dziewieckiego

Dojrzałe spotkanie z samym sobą i z innymi ludźmi nie jest jednak czymś spontanicznym. Tej niezwykłej umiejętności trzeba się uczyć. Najważniejsze – a jednocześnie najtrudniejsze – są spotkania z osobami drugiej płci.

W tej kwestii jest wiele nieporozumień, a pierwsze i najstarsze z nich polega na przypisywaniu mężczyźnie pozycji dominującej wobec kobiety. Niektórzy sądzą, że taka jest wola samego Boga. Tymczasem to, iż Bóg stworzył Ewę z boku Adama, nie oznacza, że jest ona kimś niższym od mężczyzny czy jest mu podporządkowana. Bóg stworzył Ewę właśnie dlatego, że bez niej Adam czuł się kimś samotnym i bezradnym. Dopóki nie pojawiła się Ewa, dopóty Adam nie mógł spotkać się z osobą drugiej płci, nie mógł się rozwijać poprzez tego typu spotkanie, (…)

W relacji kobieta – mężczyzna nie powinno być zatem miejsca na walkę czy na dominację którejkolwiek ze stron. Jeśli kobieta i mężczyzna uczą się spotykać ze sobą w sposób odpowiedzialny, to ich wzajemne kontakty nie powodują niepokoju, napięcie, buntu czy zazdrości. W relacji opartej na dojrzałej miłości oboje rozumieją i szanują się nawzajem. Taka relacja jest podstawą wzajemnego wsparcia, jest prawdziwym darem dla obu stron. Jest darem, który nikomu nie ciąży i nikogo nie ogranicza, gdyż jest darem wzajemnym. Jeśli jednak jedna ze stron jest przekonana, że a druga jej potrzebuje, a ona sama nie potrzebuje nikogo, to relacja zamiera albo staje się w jakiejś mierze niepokojąca czy upokarzająca. Nasze ograniczenia, potrzeby i trudności możemy odsłaniać tylko wobec kogoś, kto ma odwagę czynić to samo wobec nas. Inaczej wcześniej czy później obecność tej drugiej osoby stanie się dla nas źródłem stresów, kompleksów oraz buntu.