PERFEKCJONIZM – NORMALNY I DYSFUNKCYJNY

Perfekcjonizm niejednokrotnie jest postrzegany, jako coś złego i niszczącego, utożsamiany z chorobą. Wielu znawców tematu zaleca konieczne podjęcie terapii i leczenie się z perfekcjonizmu. Być może słyszysz od wielu osób, że jesteś perfekcjonistą. Rozpiera Cię duma z tego powodu, a potem się dowiadujesz, że to coś co ciąży i Tobie i Twojemu otoczeniu. Właściwie bardziej otoczeniu. Zanim z przerażeniem zaczniesz biec do psychologa zatrzymaj się i zastanów w jakich granicach jest Twój perfekcjonizm. Prawda jest taka, że sam w sobie nie jest zły dopóki nie zaczyna niszczyć.


Moje doświadczenie oraz wiedza nt. perfekcjonizmu pokazuje, że można rozróżnić dwa główne rodzaje: normalny oraz dysfunkcyjny. Wiele lat mój perfekcjonizm był normalny potem zaczęłam przesadzać (nie, nie były to kwiatki w ogródku 😉 i mój perfekcjonizm zaczął mocno mi dokuczać i stał się poważnym problemem.

Perfekcjonizm normalny

Ten rodzaj perfekcjonizmu cechuje osoby, które są:

  • dokładne, ale akceptują błąd
  • stawiają sobie cele wysokie, ale biorą pod uwagę swoje ograniczenia
  • pracowite, ale potrafią i chcą odpoczywać
  • sumienne
  • mają wysoką, ale realna samoocenę
  • ambitne,
  • realne w swoich możliwościach,
  • cenią drogę do celu
  • są kreatywne, otwarte na nowe rozwiązania
  • potrafią się uczyć na swoich błędach
  • podejmują realne zadania, które są w stanie wykonać
  • porażka dla nich jest doświadczeniem, nie boją się jej
  • wiedzą i akceptuje to, że efekt ostateczny może odbiegać od wyobrażenia początkowego
  • nie potrzebują pochwał, ale potrafią je przyjmować
  • potrafią się sami wysoko motywować
  • działają bez dodatkowych bodźców
  • doskonały efekt końcowy nie jest dla nich celem sam w sobie
  • elastyczne w myśleniu

Perfekcjonista normalny potrafi wyznaczyć sobie granice, o których wie, że nie należy ich przekraczać. Wykonuje swoje zadania na 90-100% i akceptuje błędy po drodze. Nie jest dla niego problemem praca zespołowa, gdyż wymaga przede wszystkim od siebie we własnych granicach, a nie od innych doskonałego wykonania zadań. Potrafi przyjąć uwagę, ale nie będzie uzależniony od opinii innych. Wykonuje zadania w wyznaczonym czasie i zdarza mu się popełnić błąd, który uznaje za coś normalnego, gdyż jest tylko człowiekiem, a nie bezbłędną maszyną. Może być trudny dla innych pracowników, gdy szefostwo stawia go za wzór dla innych. Czasami się to zdarza i jest krzywdzące dla kolegów z pracy, gdyż przeciętny człowiek pracuje w granicach 60-80%, czyli dobrze lub bardzo dobrze. Takim ludziom może być bardzo trudno doskoczyć do poziomu doskonałego pracownika. Jest to duży błąd osoby na stanowisku kierowniczym, gdyż może doprowadzić do waśni w zespole, niezdrowego porównywania się i zazdrości.


Perfekcjonizm dysfunkcyjny

Osobę, którą dotyka niszcząca siła „bycia doskonałym” cechują:

  • brak realnie ustalonych granic swoich możliwości
  • stawianie sobie wygórowanych celi ponad siły, których nie jest w stanie zrealizować
  • lęk przed porażką
  • uzależnianie swojej samooceny od zadowolenia innych
  • lęk przed opinią innych
  • nie przyznawanie się do błędów, ciągłe usprawiedliwianie i szukanie winnych wokół siebie
  • lęk przed nowymi wyzwaniami
  • lęk przed krytyką
  • niska samoocena i poczucie własnej wartości, które chce ciągle udowadniać
  • marnowanie czasu poprzez skupianie się na szczegółach, które należy wykonać doskonale
  • nie uznaje, że ktoś może być lepszy
  • nie wykonuje zadań w wyznaczonym czasie
  • ma wysokie standardy pracy, którym inni nie mogą podołać
  • przeciąża się obowiązkami, gdyż ma mniemanie, że wykona to lepiej niż inni
  • nie potrafi odpoczywać, a nawet twierdzi, że nie potrzebuje odpoczynku
  • sztywność myślenia, nie przyjmuje innego punktu widzenia, niż swój własny
  • ma problem z przyjmowaniem krytyki, zwracanie uwagi traktuje jak atak
  • odkłada zadania do wykonania w przyszłość, czeka na idealny moment, żeby zacząć
  • często się doszkala nieustannie, gdyż ciągle czuje się nieodpowiednio przygotowana do wypełnienia zadania

Perfekcjonista dysfunkcyjny na zewnątrz może wyglądać na idealnego pracownika, osobę pewną siebie, dokładną, sumienną, pracowitą. W rzeczywistości jest ciężarem sam dla siebie i dla otoczenia. Porażkę przyjmuje osobiście na siebie. Potrafi ją długo rozpamiętywać i siebie winić za niepowodzenia. Nie potrafi racjonalnie ocenić, gdzie tkwił błąd. Jego porażka potwierdza jego negatywne myślenie i jeszcze mocniej obniża poczucie własnej wartości. Taki człowiek często nie podejmuje żadnych działań, bo chce uniknąć krytyki, gorzkiego smaku niepowodzenia, a także wie, że nie będzie mieć wystarczającej ilości czasu lub idealnych warunków na perfekcyjne wykonanie zadania ze wszystkimi najmniejszymi szczegółami. Takie osoby mają poważny problem z wyznaczeniem celów oraz planowaniem, gdyż totalnie gubią się w drobiazgach i rozpisują jeden cel na milion mniejszych, a plan dnia potrafią układać od minuty do minuty, zapełniając cały dzień po brzegi, a później wystarczy jedna niespodziewana sprawa, która zburzy ten układ i już są sfrustrowani, że nie zrobili wszystkiego, co sobie zaplanowali.


smiley-452694_1920

Granica między perfekcjonizmem normalnym, a dysfunkcyjnym jest bardzo cienka i wymaga od zdrowego perfekcjonisty samodyscypliny oraz świadomości samego siebie . Jest jedna uniwersalna zasada: złoty środek. Wszystko co jest ponad często jest złe. Czy niedomiar czy nadmiar może mieć opłakane skutki dla człowieka, jego funkcjonowania oraz prawidłowego rozwoju. Zadaniem normalnego perfekcjonisty jest czuwanie nad tym, by respektować swoje granice i nie przekraczać ich. Myślę, że jest to najważniejsze i najbezpieczniejsze podejście do tego tematu. Natomiast perfekcjonista dysfunkcyjny powinien poważnie pomyśleć o rozpoczęciu pracy nad sobą. Zdecydowanie taka osoba powinna sięgnąć po pomoc kogoś, kto wie jak się rozprawić z perfekcjonizmem. Oczywiście należy w ramach własnej pracy szukać informacji i próbować różnych metod, żeby choć trochę zneutralizować efekty negatywnego perfekcjonizmu.


Więcej na ten temat pojawi się w cyklicznych artykułach w każdy poniedziałek przez najbliższe miesiące, w których poruszę takie tematy, jak:

Jeśli jakieś aspekty związane z tym tematem chcielibyście poruszyć proszę dajcie znać w komentarzu. Jeśli to będzie w zakresie mojej wiedzy oraz doświadczenia chętnie stworzę nowy wpis i się z Wami nim podzielę.

Leurien.