PERFEKCJONIZM RELACJI

W tym artykule chcę się bliżej przyjrzeć problemowi relacji u perfekcjonisty neurotycznego. Jest to poważny problem za równo dla osoby dotkniętej tą dysfunkcją, jak i społeczeństwa w którym żyje, pracuje i działa. Kwestię tę częściowo podjęłam opisując typy perfekcjonistów czy perfekcjonizm w pracy.

Tym razem skupię się na postawie perfekcjonista-ludzie i ludzie-perfekcjonista. Perfekcjonizm niezdrowy w relacji z ludźmi może się objawiać na płaszczyźnie wyimaginowanych wymagań społeczeństwa wobec perfekcjonisty oraz wymagań perfekcjonisty wobec grupy, społeczeństwa. W związku z tym perfekcjonista obiera pewne niszczące postawy, o których piszę poniżej.


Samotność, jako droga uniknięcia krytyki

Niektórzy z perfekcjonistów mają problem ze zbudowaniem związku, nie mają przyjaciół i często nie widząc problemu w swoim zachowaniu. Noszą w sobie żal, że nikt ich nie lubi i że nikt nie chce mieć z nimi kontaktu. Korzenie takiej postawy siedzą głęboko w samym perfekcjoniście, który w podświadomości ma wdrukowane stwierdzenie, że lepiej nie wchodzić w relację, bo ktoś może odkryć niedoskonałość. Taka osoba przybiera płaszcz doskonałego życia, a pod nim kryje ból i samotność. Oczywiście chętnie spotka się w większym towarzystwie, gdzie pozornie zostanie odebrany za człowieka świetnie prosperującego, ale w głębi siebie ucieka przed prawdziwymi i wymagającymi relacjami. Dlaczego? Izolacja od otoczenia jest formą ochrony własnego poczucia wartości i fikcyjnego obrazu samego siebie. Taki perfekcjonista ma ułożony dzień i się tego trzyma, bo to wyznacza jego strefę komfortu. Nie chce zmian, a bycie w relacji z inną osobą wymaga rozwoju i wychodzenia poza siebie, elastyczności i dostosowywania się, przyjmowania krytyki czy konfrontacji z prawdą na swój temat.

mezczyzna


Podejmowanie wymagań innych, jako forma dowartościowania

Całkowicie przeciwną postawą do opisanej wyżej jest właśnie wychodzenie ku innym ludziom, ale tylko po to by spełniać ich wymagania w celu poczucia się lepiej z samym sobą. Najczęściej jest tak, że te osoby podejmują pracę za innych, chętnie poprawią błędy innych, robią wszystko za wszystkich, żeby usłyszeć pochwałę, podziękowanie, dobre słowa. Sami dla siebie są wymagający i dodatkowo nakładają na siebie wymagania innych, nawet jeśli inni nie mają tych wymagań. Ciężko żyć z taką osobą, bo potem ma pretensje, że coś zrobiła, nawet jeśli się o to nie prosiło, a nie otrzymała np. oczekiwanej wdzięczności. Takie osoby będą pracować ponad godziny, angażować się w wiele projektów i przy tym popełniać drobne błędy w podstawowych obowiązkach, bo ich skupienie będzie tam, gdzie będą mieli szansę na usłyszenie, że są warci tego co robią. Taką postawą charakteryzują się szczególnie gniewni dawcy. Wartość tych ludzi zależy od spełnionych oczekiwań innych. 


Stawianie wymagań innym: „Ty też bądź perfekcyjny, jak i ja jestem!”

I na koniec najgorsza z postaw, która niesie ze sobą wiele cierpienia za równo dla samego perfekcjonisty, jak ludzi w jego otoczeniu. Jest to perfekcjonizm skierowany na zewnątrz. Wyróżnia się tym, że perfekcjonista wymaga od innych doskonałego działania, widzi jasno niedoskonałości, jest przewrażliwiony na punkcie wad swojego partnera/ partnerki. Jak sam uważa, że nie musi się zmieniać to wymaga ogromnych zmian na swoje podobieństwa i pracy wobec drugiej osoby. Surowy dla siebie potrafi być surowy dla innych w myśl zasady: „Potrafię od siebie wymagać to i mam prawo wymagać od innych.” Często krytykuje, upomina, narzeka jak coś jest nie po ich myśli. Natomiast rzadko zauważa, że ktoś wykonał pracę dobrze. Trudno im przychodzi doceniać postępowania innych. Najczęściej wytwarza poczucie winy, że ktoś nie spełnia jego oczekiwań. Kiedy dojdzie do rozejścia to winą obwiniają tę drugą osobę. W przyjaźni też wymagają doskonałych działań, nie będą tolerancyjni wobec błędów przyjaciela. Na dłuższą metę tworzy się dystans między nim, a innymi ludźmi, bo ile można znieść ciągłe poprawianie od osoby, która de facto sama perfekcyjne nie jest… Koleżanki i koledzy często są zmęczeni przesadnym podchodzeniem do wszystkiego perfekcyjnie, patrzenia na świat w kolorach czarno-białych, doskonale albo nic czy ciągłego korygowania i krytykowania wszystkiego i wszystkich. W tej grupie wyróżniam: policjantów, faryzeuszy, krytyków, reformatorów, a także lalusiów.


Perfekcjonista w pracy grupowej

Zapewne nie raz zdarzyło Ci się spotkać z przypadkiem, kiedy pracując w grupie jedna z osób próbowała przeforsować swój pomysł, objąć kontrolę nad całą grupą i udowodnić, że jej pomysł jest najlepszy. Najczęściej takie osoby myli się z przywódcami myśląc, że są dobrze zorganizowane i potrafią pokierować ludźmi.

Jak odróżnić neurotycznego perfekcjonistę od prawdziwego przywódcy grupy?

Prawdziwy przywódca słucha grupy i nie narzuca swoich pomysłów. Bierze pod uwagę wszystkie pomysły, po czym grupa wybiera najlepszy i go realizuje.

Prawdziwy przywódca motywuje grupę do wspólnego działania, a nie robi wszystko za wszystkich.

Prawdziwy przywódca wie, że może się pomylić i ktoś z grupy może mieć lepszy pomysł niż on.

Prawdziwy przywódca umie przyznać się do błędu i przyjąć na siebie jego konsekwencje.

Prawdziwy przywódca umie pogodzić się z porażką, a nie zwala winę na innych.


Na temat relacji ściśle w związku uczuciowym będę pisała w przyszłym poście, gdyż są to problemy wymagającego indywidualnego rozpatrzenia i głębszego pochylenia się nad nimi. Wówczas wtedy poruszę również perfekcjonizm w małżeństwie.

Leurien.