NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!

Jestem zaskoczona tym, co się dzieje obecnie na fb. Rozumiem, że ludzie mają swoje zdanie i poglądy. Jesteśmy różni, należy to szanować. Jednakże obecnie uwaga skupia się na tym, kto zmienił zdjęcie profilowe na barwy flagi francuskiej, a kto tego nie zrobił. Na swoim osobistym profilu zmieniłam zdjęcie profilowe i podkreślam: nie solidaryzuję się z całą Francją. Solidaryzuję się ludźmi, którzy zginęli, z ich cierpieniem i bólem utraty najbliższych. I tutaj! Uwaga! Robię to każdego dnia! Nie tylko, ze względu na to, że zginęli ludzie w Europie. Każdego dnia ofiarowuję Bogu moje drobne cierpienia w intencji innych, obcych mi ludzi, modlę się za prześladowanych chrześcijan oraz ludzi głodujących, przed każdym posiłkiem padają słowa modlitwy: „(…) daj posiłek tym, którzy go nie mają”. Oczywiście to nie koniec. Z mężem kupujemy produkty dla najuboższych. Gdy słyszę, że ktoś cierpi na nieuleczalną chorobę, często sama z siebie się modlę za tego człowieka. Mamy bogate możliwości współcierpienia się z innymi ludźmi. Kiedyś wzięłam udział w biegu na 5 km, którego ideą była solidarność z osobami chorymi na cukrzycę.

Dlaczego o tym piszę? Bo mam wrażenie, że ludzie robią jakiś głupi bojkot. Nie wiadomo dlaczego i po co. Ci, którzy nie zmienili zdjęcia profilowego, nagminnie udostępniają grafiki z tekstami potwierdzającymi i usprawiedliwiającymi, dlaczego tego nie zrobili. Drudzy zaciekle bronią swojej postawy i tłumaczą, dlaczego ustawili barwy Francji. Jedni naskakują na drugich, ludzie się denerwują na swoich znajomych, padają mocne słowa. O co w tej walce chodzi? Jak zawsze o odwrócenie uwagi. Już teraz w mediach pojawiają się wypowiedzi osób publicznych na temat: zmienię czy nie zmienię zdjęcia profilowego. Byli też tacy, którzy chcąc rozładować atmosferę, próbowali wyśmiać całą sytuację, jednak najczęściej osiągnęli odwrotny skutek. Już za dużo tego wszystkiego, a nie minął nawet tydzień od całej tragedii. Z tego powodu nie mam ochoty zaglądać na fb.

Nie podsycajmy nienawiści, bo to nie rozwiąże żadnych problemów, a tym bardziej Twoich osobistych. Takie mam wrażenie, że ludzie szukający tego typu karmy dla emocji, mają swoje wewnętrzne, poplątane potrzeby uczuciowe i sami ze sobą są niepoukładani. Żyj i pozwól żyć innym! Czy to, że któryś ze znajomych zmienił lub nie zmienił swojej profilówki, zmienia Twoje relację z tą osobą? My Polacy mamy straszną tendencję do sztucznego nadmuchiwania tego typu tematów. To samo było z tragedią pod Smoleńskiem, walką pod Krzyżem, wyborami, wszelkimi awanturami w Sejmie i aferami. Przykro mi to stwierdzić, ale za granicą się z nas śmieją, z powodu tych afer. Myślicie, że np. w takiej Ameryce Południowej nie wiedzą, co się dzieje w Polsce? Ha! Media są bez litości i robią wszystko, żeby dotrzeć do każdego!

Zadam pytania tym wszystkim, którzy marnują swój czas na tego typu dywagacje: Ilu z Was poszło na Mszę Świętą w intencji poległych? Ilu z Was przyjęło Komunię Świętą, a ilu się pomodliło? Rozumiem, że możesz nie mieć łaski wiary. To w takim układzie co zrobiłeś, żeby zachęcić znajomych do solidarności z ludźmi cierpiącymi, nie tylko tymi zabitymi w Paryżu. Przypadek ten otwiera oczy, jak wielkie jest niebezpieczeństwo, że echo wojen z Syrii, Libanu czy Afganistanu może być tuż obok nas. A o Ukrainie to już wszyscy zapomnieli. Obecnie na świecie toczy się około trzydziestu wojen w różnych miejscach. Rozumiem, że ludzie się boją. Informacje, które docierają do nas, są często przedstawiane w krzywym zwierciadle. Jestem całkowicie pewna, że większość wyznawców Islamu nie popiera terroryzmu. Oczywiście, przeraża mnie to, jak zabiją chrześcijan. W sposób brutalny i bezwzględny. Nie popieram Islamu, ale też nie potępiam. Jezus jest moim Panem, a On uczy, żeby modlić się za swoich nieprzyjaciół, a nie wybijać ich w pień! Czy nie warto podjąć kroków w stronę pokoju na świecie?

Życie płynie dalej, każdy z nas ma swoje obowiązki, pracę, uczelnię, szkołę, inne zajęcia, a przede wszystkim życie rodzinne. Uświadomiłam to sobie w momencie, kiedy powoli zaczęłam ulegać tym emocjom fb i eksponowałam je przy kolacji, podczas rozmowy z mężem. Skończyło się tym, że ja gadałam, a mąż milczał. Taki monolog może być męczący. Wtedy zrozumiałam, że jest to niepotrzebne! Kolejne dni spędziłam pogodnie i nie ekscytowałam się kolejnymi krytykami czy roszczeniami wśród moich znajomych. Nie dajmy się zwariować, a będziemy zdrowsi…

  • Andrés

    Droga Leurien 🙂
    Thank you very much for your thoughtful post. I couldn’t agree more with how important it was and still how it is to pray for the victims of this horrible terrorist attacks in Paris. And let’s not forget that also other nations need our prayers, for example: Siria, Lebanon, Mexico, Turkey and many other countries in Africa or Asia. There’s a lot of CRUELTY and NONSENSE happening around the world in an era in which people are supposed to act rationally.

    • Leurien

      Dear Andrés 🙂 Thank you for your comment. Yes, You’re right. I think wars in the world have no sense at all. Did you know that since World War II there has not been a single day without a war somewhere? This is a good reason to pray for peace every day.

  • basi

    Wspanialy post. !!!Pozdrawiam!!

    • Leurien

      Dziękuję 🙂 Obiecuję, że będzie więcej. Dopiero rozwijam skrzydła.