DRUGIE URODZINY BLOGA. KILKA REFLEKSJI I MAŁE PODSUMOWANIE

2 urodziny bloga obchodzę w tym roku skromnie i bez pompy. Raczej krytycznym okiem patrzę na minione 12 miesięcy. Jak sobie przypomnę jak wielkie plany miałam i ile z nich realnie zostało zrealizowane to wyciągam naukę z tego i na przyszły rok patrzę z mniejszą ambicją i zdecydowanie realniej. Przyszłe urodziny blogowe będą inne, niż te. Już to sobie obiecałam. Mimo wszystko cieszę się z tych dwóch lat działań.

Kiedy upłynął ten rok?

Tak serio się pytam? No kiedy!? Z zaskoczeniem stwierdziłam, że to już kolejne urodziny bloga. 2-latek nieźle sobie radzi w sieci, choć ostatni rok zaliczyłabym raczej do tych, co nie przynoszą spektakularnego rozwoju i sukcesu. Raczej nazwałabym go czasem wojny i przetrwania. Kiedy zerknęłam sobie na podsumowanie pierwszego roku (poniżej możesz o tym przeczytać) to szczena w dół mi opadła. Ale ja byłam wtedy super aktywna!

Podsumowanie pierwszego roku na blogu
Pierwsze urodziny bloga

W drugim roku walczyłam, oj walczyłam. Normalnie wojna! Najpierw ze swoim zdrowiem, które niestety się posypało i to porządnie, pomimo całego trudu dbania o nie! Potem z brakiem sprzętu. Komputer się popsuł i najzwyczajniej w świecie nie było na czym tych wpisów tworzyć! Kiedy wrócił z naprawy otrzymał nowy system, który nie miał programu do montażu nagranych filmów. Próby znalezienia innego programu skończyły się fiaskiem. W ten sposób kanał na YT został wstrzymany. W maju pojawiły się u mnie problemy z kręgosłupem i trzy miesięczna rehabilitacja oraz zakaz od lekarza na siedzący tryb pracy. Gdzieś w podobnym czasie zepsuł mi się telefon, więc prowadzenie instagrama stanęło w miejscu. Jeśli myślisz, że to koniec nieszczęść to nie! Na koniec mnie okradli i straciłam aparat fotograficzny, którym wcześniej robiłam zdjęcia do swoich działań.

Nawet sobie nie wyobrażasz ile razy chciałam rezygnować i dać sobie spokój. „Na co mi to wszystko?” myślałam sobie. „Zamknę tę działalność i zacznę coś innego” marudziłam do mojego męża. A pomysłów mi nie brakowało. Chciałam otworzyć kawiarnię z polskimi ciastami albo pójść do szkoły uczyć. Nawet byłam na rozmowie kwalifikacyjnej. Ale kiedy nie mogłam tworzyć wpisów czy dalej prowadzić działań ogarniał mnie smutek i niedowierzanie, że to ma się tak wszystko zakończyć. Ostatecznie nie zrezygnowałam, bo podtrzymali mnie ludzie. Ludzie, którzy potrzebowali mojej pomocy, wiedzy i doświadczenia, a także entuzjazmu i wiary w nich. A to zawsze mam do zaoferowania, nawet jak technika i zdrowie zawodzą.

Małe podsumowanie

Podsumowanie małe, bo też niewiele było moich działań. Co zrobiłam i czego mnie nauczył miniony rok pracy na blogu?

  • Pan Bóg potwierdził mi moją misję i powołanie do pracy, jako chrześcijańska coach
  • blog przeszedł metamorfozę wizualną oraz treściową
  • wybrałam kolory, czcionki oraz określiłam styl bloga
  • stworzyłam nowe logo dla bloga
  • sama stworzyłam stronę główną bloga
  • stworzyłam grafiki tytułowe do wszystkich wpisów (ponad 70 grafik)
  • stworzyłam grafiki spójne ze stylem bloga na Fb oraz z wiedzą do wpisów
  • poprawiłam SEO w wielu artykułach (wciąż nad tym pracuję)
  • odnotowałam wejścia na bloga z wyszukiwarki, podczas, gdy w tamtym roku wejścia były albo bezpośrednio albo poprzez social media
  • określiłam swoje specjalizacje w pracy: coaching duchowy, relacji i emocji oraz mentoring akceptacji ciała i łagodzenia perfekcjonizmu
  • założyłam konto na instagramie i przez jakiś czas prowadziłem je sukcesywnie
  • przeprowadziłam 4 webinary na żywo
  • przeprowadziłam kilka wystąpień live na Fb
  • grupa na Fb przeszła swoją metamorfozę
  • byłam 2 razy gościem, gdzie w wystąpieniu na żywo (Fb live) dzieliłam się swoją profesjonalną wiedzą
  • stworzyłam 12 nowych artykułów
  • przeprowadziłam warsztaty z relaksacji i odpoczynku

Niby niewiele, ale jednak trochę się zebrało tych osiągnięć. Chcę, by przyszły rok wyglądał inaczej, ale o tym poniżej. Planowanie związane z moją pracą musiało przejść wiele zmian. Teraz już wiem, że nie ma sensu zapisywać na kartce wielkich projektów z datą ich realizacji, gdy nie mam pewności, czy będę miała siły i zdrowie na te działania, czas i sprawny sprzęt. A bez tego nie da się pracować. Dlatego następny rok działań na blogu, czyli od 15 listopada tego roku do 15 listopada 2018 r. zapowiada się na spokojnie. Zmniejszyłam swoje ambicje i upokorzyłam perfekcjonizm. Siadłam i postanowiłam, że:

  • zrobię mniej, ale będzie zrobione
  • że będę regularnie pisać artykuły na bloga
  • zadbam o kontakt z moimi czytelnikami
  • opracuję sobie strategię pracy tak, żeby nie nadwyrężać zdrowia
  • 2-4 wpisy w miesiącu
  • 2 rozwojowe aktywności typu warsztaty lub wyzwania w roku
  • regularne działania na grupie fejsbukowej
  • i jeśli czas i siły pozwolą to dopiero wtedy więcej działań 🙂

A tymczasem zapraszam Cię bardzo ciepło na urodzinowe wystąpienie na żywo!

Urodzinowy Fb live!

Urodzinowy Fb live odbędzie się 16 listopada o godz. 19:00. Nagranie będzie spokojnie można obejrzeć później, ale będzie mi bardzo miło, gdy będziesz uczestniczyć ze mną na żywo.

Live nie będzie miał jednego i konkretnego tematu, bo to w końcu urodziny!  Ale poruszę następujące kwestie:

 Opowiem Ci, jak to się stało, że w logo jest rybka z sercem

 Podzielę się swoją drogą zawodową oraz tym, jak to jest prowadzić własną stronę internetową, czyli takie „jak to wygląda od środka”

 powiem kilka słów o tym, jak znaleźć swoją pasję i połączyć ją zawodowo

 trochę o planach na przyszłość i małe zapowiedzi

 szykuję pewną niespodziankę, ale o tym teraz cicho sza 

Jeśli klikniesz w grafikę poniżej to przeniesie Cię na fan page 🙂

Do zobaczenia!

  • Klaudia Blogerka

    Gratulacje i trzymaj tak dalej