BLOKADY W RALIZACJI CELÓW. BLOKADY UMYSŁU

Myślę, że każdy z nas miał taki moment w życiu, w którym był nastawiony na zmiany, miał już wszystkiego powyżej dziurek w uszach i mówił sobie, że tak się nie da żyć. Ilu z Was chciało w końcu schudnąć, zacząć zdrowo żyć, zmienić pracę, przestać się spóźniać czy kłócić z ukochaną osobą? Ilu z Was to się udało, a ile osób chociaż zaczęło? CO zrobić, żeby być naprawdę sobą i być osobą szczęśliwą ze sobą. I ja przeszłam przez taki etap. Robiłam plany, motywowałam się i do jednego i tego samego tematu podchodziłam po kilka razy. Czasami nawet udało się rozpocząć działanie. Jednak entuzjazm szybko opadał i wracałam do dawnych nawyków nie osiągając tego co zamierzałam.


Co się dzieje, że nie możesz zacząć wprowadzać zmian? Co należy zrobić, żeby zmienić swoje nawyki? Dlaczego tak łatwo rezygnujemy albo w ogóle nie podejmujemy walki o lepsze życie? Wszystko zaczyna się w głowie…


blokada


Blokada umysłu jest to taka myśl, przekonanie, głęboko zakorzenione w naszym umyśle, które hamuje w działaniu lub sprawia, że działamy z automatu i również w ten sam sposób oceniamy innych. Ze względu na pochodzenie możemy wyróżnić zewnętrzne oraz wewnętrzne. Za chwilę opiszę to szerzej podając przykłady, żeby sprawa była jaśniejsza do zrozumienia. Oczywiście to rozdzielenie nie jest do końca naturalne, ponieważ one się przenikają nawzajem.

Zewnętrzne są to wszelkie opinie, które przekazywali nam rodzice, nauczyciele, inne autorytety i które uznaliśmy za własne. Do tej grupy zaliczymy stereotypy, schematy, krytykę bez uzasadnienia. Teraz wyobraź sobie, że widzisz człowieka brudnego, w rozerwanym stroju, który idzie chwiejnym krokiem, do tego ma zapuszczoną brodę. Co sobie myślisz? Biedak, alkoholik, bezdomny? A co powiesz na to, że ten człowiek to wielki biznesmen, który właśnie wyszedł na spacer ze swoim psem nad rzekę. W trakcie został zaatakowany przez jakiegoś innego, bezdomnego psa, a jego pies wyrwał się ze smyczy. Próbując go złapać pobrudził się, zmęczył, jego ubranie się porwało, do tego ma problemy z sercem, które właśnie się odezwało, dlatego idzie zataczając się. Czy pomógłbyś takiemu człowiekowi? To właśnie przykład stereotypu mówiącego, że jak ktoś jest brudny i nosi brodę to zaraz musi być bezdomny. Zauważyliście, że najczęściej dzieci, które już dorastają przyjmują tę samą opcję polityczną co ich rodzice, gdyż w domu od zawsze było powtarzane, że ta partia tylko i wyłącznie jest dobra. Podobnie jest w rodzinach, w których potępia się wszelkie zachowania typu głośny śmiech. Potem taka osoba bardzo łatwo ocenia ludzi śmiejących się, jako źle wychowanych czy chamskich. Przypatrz się swoim reakcjom oraz zachowaniom i przeanalizuj je pod kątem tego co całe życie słyszałeś od innych. Przykładowo możesz mieć opory przed osobą czarnoskórą, gdyż wychowałeś się w rodzinie, w której był pielęgnowany lęk przed obcokrajowcami. Chciałbyś być dobrym handlowcem, ale masz blokadę rozmawiania z obcymi, gdyż od zawsze mówiono Ci, że jest to niebezpieczne. Karma jaką przyjmujemy przez całe życie wpływa na nas bardzo mocno, a szczególnie na nasze schematyczne myślenie pozbawiając nas prawdziwej wolności w tym temacie.

Do wewnętrznych zaliczamy natomiast to wszystko, co sami wyprodukowaliśmy w naszym mózgu, czyli wszelkie emocje związane z życiowym doświadczeniem, lęki, poczucie krzywdy, krytyka wewnętrzna, która podsuwa nam negatywne myśli. Nasze myśli, uczucia* powstają pod wpływem różnych doświadczeń. Możemy mieć opory do startowania z własnym biznesem, gdyż przez całe dzieciństwo słyszeliśmy, że jesteśmy beznadziejni lub że najpierw trzeba mieć wiedzę i doświadczenie, żeby mieć własną działalność. Ale jak inaczej zdobędziesz doświadczenie, skoro nie działasz? Obecnie możesz już nie pamiętać, że tak słyszałeś i będąc dorosłym człowiekiem boisz się działać. Kolejna sprawa to krytyk, który zawsze gada to wszystko czego naprawdę nie chcemy słyszeć. Przykładowo: chcesz schudnąć i w głowie słyszysz głos: „A po co się tak męczyć? Zdrowie? Przecież i tak na coś trzeba umrzeć. Poza tym nie dasz rady, nie masz tak silnej woli.” Krytyk jest głosem, który próbuje przekrzyczeń nasze dobre zamiary i chęć działania. Ten krytyk to taki stwór, z którego ust wychodzą wszelkie negatywne opinie na nasz temat, które słyszeliśmy od dzieciństwa i które zaczynają dochodzić do głosu, gdy chcemy coś zrobić. Będzie osobny wpis na ten temat wraz z ćwiczeniami pomagającymi radzić sobie z krytykiem.

*[Uwaga! Myśli i uczucia to nie to samo! Uczucia mogą wpływać na nasze myśli np. gdy wstaniemy zmęczeni łatwiej przychodzą negatywne myśli, niż gdy jesteśmy wypoczęci i radośni. Z drugiej strony jesteśmy w stanie naszymi myślami świadomie opanować nasze emocje np. żeby w miejscu publicznym nie krzyczeć, gdy ktoś lub coś nas wyprowadzi z równowagi.]


Najczęstsze blokady umysłu

blokadyumysłu

Jak łatwo zauważyć większość wynika z niskiej samooceny czy poczucia własnej wartości. Ludziom o chwiejnych i słabych charakterach łatwiej ulegać użalaniu się nad sobą, rozpamiętywaniu i skupianiu się na porażkach, patrzeniu na własną krzywdę w niewłaściwych proporcjach. Problem niskiej samooceny dotyka przede wszystkim ludzi nadwrażliwych, wywodzących się z rodzin, w których nie było prawidłowych relacji lub były jakieś dysfunkcje. ALE! No właśnie, ale. Okazuje się, że te blokady ma KAŻDY! Wynika to również z pewnego systemu obronnego ludzkiej psychiki, która mówi: „stop”, temu co nieznane. Z tą różnicą, że jedni potrafią łatwiej sobie poradzić ze swoimi blokadami, a innym wydaje się to niemal niemożliwe. Tutaj właśnie wychodzi wychowanie i siła charakteru. Dobra wiadomość jest taka, że każdy podejmując świadomą pracę nad sobą jest w stanie wzmocnić swoje pozytywne cechy i wyjść z tego dołka stagnacji.

Tyle w temacie z mojej strony. Jestem ciekawa Waszych opinii czy doświadczenia z „hamującymi myślami”? Jakie posiadacie blokady mentalne? Czekam na Wasze komentarze.

Leurien.


P.S. Swoją wiedzę na ten temat przede wszystkim zaczerpnęłam z własnego doświadczenia oraz uczestnicząc w regularnych ćwiczeniach psychologicznych, a także czytając książki w tej tematyce. Sama ciągle pokonuje własne blokady i szukam ich przyczyn. I wiem, że praca nad tym przynosi efekty i do tego długotrwałe.

  • Przede wszystkim to trzeba mieć świadomość posiadania blokad. Jeśli nie jesteś świadoma nie ma co pokonywać. Drugie istotne dla mnie spostrzeżenie że chęć zmiany wynika z braku akceptacji. Są jednak rzeczy których nie da się akceptować i wtedy malutkimi kroczkami malutkimi etapami rozplanowanymi w czasie dążyć do zmian. To daje czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji i oswojenie z nieznanym

  • alakac

    Moja Droga, polecam abyś przeczytała ksiażkę ” Potęge podświadomości” Joseph Murphy. Piszesz o blokadach w umyśle a właśnie w tej książce jest dobrze to wyjaśnione . Chodzio o podświadomość i świadomość. wszystko jest w naszych umysłach . Zostaliśmy stworzen na wzór Boga w więc jest w nas coś boskiego nasz mózg z którego nie każdy potrafi korzystać z naszego potencjału. wszystko co tworzysz w umyśle każda myśl może urzeczywistnieć się . Na przykład jeśli zaczyna nad coś brać..{choroba} to wmawiamy sobie że tak jest i wtedy trach na drugi dzień choroba nas dopada, bo jeśli byśmy mówili sobie że wcale nic nas nie bierze będę zdrowy to choroba by minęła itd. zachęcam do lektury pzd

    • Leurien

      Dziękuję za komentarz. Właśnie brałam udział w warsztatach psychologicznych na ten temat i widzę, że mają dużo wspólnego z tą książką. Nawet ją mam w swojej biblioteczce, więc skończę to co teraz czytam i biorę ją na warsztat. Słyszałam o niej już dużo wcześniej, ale wtedy pracowałam w korporacji i na nic nie było czasu. Teraz jest czas i chętnie przeczytam. Pozdrawiam serdecznie 🙂