10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO DBAĆ O AKTYWNOŚĆ FIZYCZNĄ

Aktywność fizyczna jest częścią mojego życia. Aczkolwiek różnie z tym bywało. Był czas, że ćwiczyłam jak szalona, niemalże każdego dnia. Również miałam poważne i długie przerwy, z powodu egzaminów czy pracy. Wiem, że jest bardzo ciężko wrócić do aktywności po takim czasie, ale jest to jak najbardziej osiągalne. Jestem jeszcze przed 30, ale powoli zbliżam się do tego wieku i muszę przyznać, że odkąd wzięłam się za siebie porządnie to cieszę się za równo zdrowiem, jak i kondycją.

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA. DLACZEGO WARTO?

1. DYSCYPLINA I WYTRWAŁOŚĆ

Bez ćwiczeń nigdy nie nauczyłabym się DYSCYPLINY I WYTRWAŁOŚCI w dążeniu do celu. Wiele razy przychodziła pora na trening, a ja myślałam, żeby dziś jednak nie. Ostatecznie zwyciężałam siebie, a po ćwiczeniach czułam się o niebo lepiej 🙂 Oczywiście nie obyło się bez przymuszania, bo już nie zliczę ile razy po prostu brał mnie leń. Najważniejsze, że wciąż walczę ze sobą, żeby ćwiczyć i się nie poddawać.

Ruch, szczególnie na świeżym powietrzu nie tylko sprawia, że nie choruję. Przede wszystkim POKONUJĘ SŁABOŚCI i mam więcej SIŁY. Udało mi się przezwyciężyć problem mniejszej ilości tlenu. Dla tych z Was, którzy nie wiedzą, przebywam w Quito, czyli wysoko w Andach 😉 Czuję również najzwyczajniej w świecie większą siłę w rękach i się już tak szybko nie męczę. Zdecydowanie mam LEPSZĄ KONDYCJĘ na co dzień i również pomaga to w pożyciu małżeńskim. Teraz nie mam zadyszki, Gdy wchodzę pod górkę lub biegam czy bawię z moim psem.

2. WIĘCEJ SIŁY

3. ZDROWIE I ODPORNOŚĆ

Ruch pomaga mi utrzymać ZDROWIE, a szczególnie pozbyłam się bólów pleców. Pomimo młodego wieku przez pracę siedzącą nabawiłam się schorzeń w dolnym odcinku kręgosłupa. Rehabilitantka łapała się za głowę, gdy zobaczyła moje prześwietlenie. Dzięki wytrwałym ćwiczeniom już mogę normalnie schylać się, co jeszcze rok temu było niemal niemożliwe.

Mam niesamowitą MOTYWACJĘ ORAZ ENERGIĘ DO DZIAŁANIA. Kiedy widzę, że pokonałam swoje lenistwo, zmęczenie czy zniechęcenie i zrobiłam trening to później łatwiej mi idzie wypełnić inne obowiązki. Mam więcej pewności siebie i wiary, że się uda to co sobie zaplanowałam.

4. MOTYWACJA I ENERGIA DO DZIAŁANIA

5. ODREAGOWANIE STRESU

Nie znam lepszej metody na RADZENIE SOBIE ZE SKUTKAMI STRESU i buzującymi emocjami, jak zmęczenie fizyczne czy ćwiczenia rozciągające wraz z głębokim oddychaniem. Nie ćwiczę ani tabaty, ani cardio ani fitnessu, w którym jest dużo podskoków i intensywnych ćwiczeń, ze względu na problemy z kolanami oraz stawami i mój kręgosłup. Co robię? Pilates, stretching, długie spacery z psem, basen, bieganie, chodzenie z kijami po górach (nie wiem do końca czy to trekking czy hikking, ale pewnie robię coś pomiędzy ;))

Aktywność fizyczna pomaga zachować na dłużej MŁODOŚĆ. Ludzie zazwyczaj dają mi koło dwudziestu lat. Raz jedna Pani zapytała czy nie jestem za młoda na małżeństwo, gdy usłyszała ile mam lat to mnie przeprosiła, bo myślała, że jestem niepełnoletnia 😀 Ale rzeczywiście, gdy spotykam ludzi, którzy dbają o odpowiednią, dzienną dawkę ruchu i sportu to sama się nabieram na to, że są młodzi. Potem się okazuje, że jednak nie aż tak, jak myślałam.

6. ZACHOWANIE MŁODOŚCI

7. DOBRA FIGURA

Muszę przyznać, że regularne ćwiczenia, przy tym samym odżywianiu, pomogły mi zachować PIĘKNĄ SYLWETKĘ. Straciłam po 2-3 cm. w talii, biodrach i brzuchu, a także wysmukliłam nogi. Może zmiana jest niewielka, ale ja ją czuję, a mąż widzi, a to najważniejsze. Często sobie powtarzam, że to przyjemny efekt uboczny zdrowego stylu życia.

To nie koniec w dziedzinie piękna. Moja SKÓRA jest bardziej JĘDRNA I ZDROWSZA. Niestety moje ciało ma skłonność do rozstępów i tzw. pajączków, czyli pękających naczynek. Naprawdę, po prawie roku ćwiczeń, moja skóra poprawiła swój wygląd. Oczywiście to nie tylko ćwiczenia, ale także zdrowe odżywianie i naturalne zabiegi pielęgnacyjne. Mimo wszystko same ich stosowanie jest mniej skuteczne, niż w połączeniu z ćwiczeniami.

8. JĘDRNIEJSZA SKÓRA

9. LEPSZA PRZEMIANA MATERII

Ruch pomaga mi również z nadwrażliwością jelit. Oczywiście stosuję delikatne ćwiczenia, żeby też nie prowokować ostrych bóli brzucha. Gimnastyka zdecydowanie poprawia perystaltykę jelit. Obecnie nie mam poważniejszych problemów z trawieniem, a jem normalnie, tak jak zawsze do tej pory. Ustabilizowała się moja PRZEMIANA MATERII. Problemy z wypróżnianiem i wzdęciami znacznie się zmniejszyły, a najważniejsze, że jelita zdecydowanie mniej dokuczają.

Sport pomaga mi BUDOWAĆ RELACJE z ludźmi. Szczególnie z mężem, gdy razem aktywnie spędzamy wolny czas. Również dzięki zamiłowaniu do ruchu ZAWIĄZAŁAM PRZYJAŹŃ z jedną Ekwadorką, z którą obecnie razem ćwiczę i się nawzajem motywujemy. Znam pary, którym wspólna pasja do sportu pomogła lepiej przeżywać wspólny czas, a nawet przetrwać gorsze chwile.

10. FORMA BUDOWANIA RELACJI

To tyle ode mnie. Zachęcam Was do podzielenia się Waszymi powodami, dla których warto wylewać z siebie hektolitry potu i męczyć swoje ciało 😉

A może zachęciłam tych z Was, którzy jeszcze się zastanawiają czy warto zacząć ćwiczyć. Nigdy nie jest na to za późno i zdecydowanie warto!

  • Kaja

    Popieram tych 10 powodów dla których warto ćwiczyć, chociaż Lidio muszę powiedzieć że zapomniałaś o jednym ważnym… Jak dla mnie i w moim przypadku najważniejszym, to ćwiczenia to czas dla siebie na bycie sam na sam ze swoim ciałem i myślami. Sama zbieram się by pójść na siłownię i dokonam tego chociaż ciężko rozporządzać czasem przy dwójce, ba przy trójce dzieci bo w skład ten wchodzi jeszcze maż. Sport to zdrowie dla ciała, duszy i umysłu. Pozdrawiam wspaniałą blog erkę

    • Leurien

      Kaja, rzeczywiście zapomniałam o tym, że ćwicząc poświęca się czas samemu sobie 🙂 To się nazywa „zdrowa miłość własna” 😉 A mąż, że dziecko to się nie martw. Jest nadzieja, że wyrośnie z tego 😀

  • AveJo;)

    Super 🙂 ja polecam jogę, człowiek odkrywa części ciała, o których nie miał pojęcia 😀

    • Leurien

      Muszę przyznać, że zostałam zaintrygowana, choć z powodów osobistych nie lubię jogi. Za to popieram wszelkie formy rozciągania się 🙂

  • Choć tak naprawdę ze sportem miałam do czynienia już od najmłodszych lat, to w życiu nie wyobrażałam sobie ile sport może nauczyć. Podobnie jak Ciebie nauczył mnie dyscypliny i wytrwałości, tym samym cierpliwości. Każdy dzień bez efektu mnie dobijał, ale efekt po kilku miesiącach ćwiczeń, teraz latach pokazuje mi,że wystarczy tylko chcieć. Zgadzam się z każdym Twoim punktem i ujęłabym wszystko dokładnie tak samo. Co do odreagowania stresu – nie znam lepszej metody. Jakakolwiek aktywnośc jest dla mnie po prostu oderwaniem się od szarej rzeczywistości.
    Buziole kochana!

    • Leurien

      Cieszę się, że widzimy to podobnie i u Ciebie rzeczywiście widać efekty 🙂 Piękne, wysportowane ciało modelki <3 I te Twoje długie nogi!

  • Justyna

    Tak znam to gdy wiesz ze teraz powinnaś cwicxyt a tu w glowie odzywa sie krytyk ze nie bo jestes zmeczona a Ty wbrew jemu cwiczysz- jakie wtedy jest wspaniale uczucie ze mimo ze nie do końca Ci sie chciało zrobilas to pokonalas tego krytyka i po części to ze Ci sie nie chce. Sama po sobie wiem ze ćwicząc o wiele lepiej sie czuje. I ze stresem tez racja zamiast odreagowac na kims zlosc cwicze;)) te 10 powodow jak najbardzie popieram podpisuje sie rekami i nogami :d

    • Leurien

      Super wypowiedź! Racja, ten wewnętrzny krytyk potrafi nieźle dać w kość! Tak, dokładnie ćwiczenia pomagają mi go przezwyciężyć i cieszyć się życiem wbrew trudnościom 🙂